Mam 26 lat, od 9 miesięcy jestem mamą od 1 roku i 9 miesięcy żoną. Sama nie wiem o czym chciałabym Wam pisać o problemach, radościach, smutkach, poradach??? Na pewno nie chciałabym nikogo zanudzać.
Kończysz studia. Już nie jest ani wesoło, ani śmiesznie. Szukasz pracy, nikt Cię nie chce. Myślisz po jaką cholerkę męczyłam się na tych studiach. Znajomi mają coraz mniej czasu. Do tego ślub. Po co wychodzić za mąż zaraz po ślubie? Wiem z doświadczenie że przygotowania do ślubu wiążą się z wieloma problemami, dylematami. A potem to mieszkanie razem. Nagle nie masz swojego kochanego domku na wsi tylko 35m2 w bloku. Ciąża to już totalna masakra, nie dość, że hormony szaleją, boisz się że skrzywdzisz fasolkę w brzuchu, chcesz dla niej wszystkiego co najlepsze nie wiesz co kupować wpadasz w szał. Reklamy kuszą, kobieta w Szkole Rodzenia opowiada Ci bez czego Twoje dziecko nie przeżyje i co musisz koniecznie mieć aby przetrwać. A jazda bez trzymanki zaczyna się jak pojawi się mały skrzat :D a do tego jesteś jeszcze żoną a tu nagle okazuje się, że nie masz męża tylko jakiegoś marudnego, rozwścieczonego potwora, który nie pomaga tylko utrudnia Ci życie.
Nigdy nie pisałam bloga, co więcej nigdy nie czytałam bloga, ale od jakiegoś czasu czuję się samotna
i chciałam podzielić się z Wami tym co czuję, opowiedzieć co przeszłam i przechodzę,
a w zamian służę poradą co ugotować na obiad dla dziecka dla męża, w co ubrać się do ślubu, jaką kaszkę kupić, co powinno znaleźć się w wyprawce, jak przeżyć poród.
i chciałam podzielić się z Wami tym co czuję, opowiedzieć co przeszłam i przechodzę,
a w zamian służę poradą co ugotować na obiad dla dziecka dla męża, w co ubrać się do ślubu, jaką kaszkę kupić, co powinno znaleźć się w wyprawce, jak przeżyć poród.
Proszę piszcie co robię źle, co dobrze, o czym chcecie czytać a o czym nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz